• Wpisów:2900
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:503 317 / 4195 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jest u nas zatrudniona dziewczyna od BHP, głównie ma pracę w "terenie". Jak pojawia się w biurze, dostaję raka. Taki typ człowieka, który robi najwięcej szumu, wyolbrzymia wszystko co robi razy 1000 przynajmniej. Jak rozmawia przez telefon, to tak żeby wszyscy słyszeli (jak czeka na połaczenie, to oczywiście na głośnomówiący itd), dodatkowo wszędzie robi bałagan. Oczywiście jak zwracam uwagę to się obraża "Taaaak? akta osobowe były ułożone alfabetycznie ???". Dzisiaj niestety trafiła na ZŁĄ wersję mnie. Tym sposobem już na początku musiała wyciągać z mojego kosza na śmieci gumę do żucia. Sama przynajmniej 5 razy jej mówiłam, że segregujemy śmieci. A mój kosz jest mój i ja tam wrzucam papier i plastik, który później rozdzielam i nie mam ochoty grzebać w czyichś śmieciach (kosz na takie odpadki 3 metry dalej, zwykły brudas). Później chyba z godzinę chodziła po biurze, głosząc wszystkim napotkanym po drodze, że tworzy umowę lojalnościową. W końcu przychodzi do mnie z umową z poprzednich lat (moją tak btw), czy ja bym tego nie poszukała u siebie na komputerze, bo przecież ONA robi. Wrzuciłam w wyszukiwanie, a ta coś do mnie żebym się pospieszyła XD No to mówię, że może porozmawia z komputerem, bo niestety nie mam opcji przyspieszania wyszukiwania. No to w międzyczasie słyszę jak się chwali wszystkim jak ma ładnie szkolenia posegregowane, tyle się napracowała. Yyyy no jasne, sama to zrobiłam z tydzień temu XD Mówię, że nie musiała krzywo podpisywać markerem (to chyba jedyne co zrobiła), bo drukuje żeby wyglądało schludniej. Porwała tą etykietę jak gdzieś wyszłam. I dalej tam na cały głos jak ONA to nie jest ach ach, jaki porządek itd. No i marzysz już żeby w końcu poszła. Mówię, że mam tą umowę, adres na maila niech poda to jej wyślę, to już ona po cichu (jednak umie nie drzeć ryja), żebym ja jej to zrobiła najlepiej. No jprdl, mówię do niej: słuchaj daj mi kwoty, nazwiska, poczekaj przy drukarce 5 minut. Podaje mi. Ja: yyyy, dobra to robota na minutę, to już możesz podejść do pokoju z drukarką. Ona od wczoraj chodziła i o tym mówiła, że to robi jprdl. MINUTA i było gotowe. Rak. No nic i co z tymi szkoleniami, bo biorę "stare" i mówię, że w takim razie wrzucam do archiwum jak tak wszystko gra (no wiedziałam, że nie). Ona panika, NIEEE, ona jeszcze tak ojej to musi przejrzeć, bo nie miała czasu (facepalm). Wzięłam po niej te dokumenty, poupychane randomowo śmieci (chyba jej się spieszyło), bez ładu i składu, etykiety przez nią pokreślone, totalny syf i pierdolnik. Ręce mi opadły.
 

 
Ernest jest wysoki jak na swój wiek. Na twarzy jest taki okrągły, co potęguje wrażenie, że ma nadprogramowe kg. W rzeczywistości to może i ma coś tam minimalnie na plusie ale bez przesady. Bardzo sam siebie pilnuje, nie je zupełnie słodyczy, pije głównie wodę itd Teraz jeszcze dwa razy w tygodniu ma wycisk na aikido, plus w-f, basen.
I co kurwa? Przychodzi ze szkoły i mówi, że chłopaki go przezywają głównie "grubas". Niby ma na to wywalone, niby.
  • awatar Paulin: @preen: w Martyny poprzednim przedszkolu też była taka kara. Mam mieszane uczucia
  • awatar Arvene: przypomniała mi się historia tego chłopca, ryczałam jak zobaczyłam, niewyobrażalne :( https://www.polskieradio24.pl/5/1223/Artykul/2459965,Chce-zeby-ktos-mnie-zabil-Wstrzasajace-nagranie-9latka
  • awatar ksantypa: dzieci są straszne, moj jest ostatni rok w przedszkolu, troche wycofany - staram sie go uczyc, zeby jednak odpowiadał i starał się bronić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Cisza białego miasta wjeżdża na Netflix !! 6 marca.

https://www.netflix.com/pl/title/81038589

(Na podstawie książki Eva García Sáenz de Urturi, w środę premierę ma część trzecia. Tak jakby się jaram)
  • awatar vill.: Uuuuuuu wygląda zarąbiście :3 Dzięki!
  • awatar aquila: @.:Gośka:.: opisy ? czy ogólnie ?
  • awatar .:Gośka:.: A mi się nie podobała :( Ale może film obejrzę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
A: - Ernest, na jakim przedstawieniu byliście ?
Ernest: - Robin-Hood
Ja (patrzę w dziennik) - "hmm, Piotruś Pan"

XD
 

 
Chłopcy, kłócą się.
Dominik: - mamo!!! Urodziłaś mi najgorszego brata na świecie!
Ernest: - właśnie, że mi urodziłaś najgorszego brata
A: - polemizowałabym, weźmy takiego Kaina....zresztą

*5 minut później słyszę jak się przepraszają
 

 
<3 Dominik
  • awatar aquila: @Kashiunja: @Szkotka: ;) dzięki
  • awatar aquila: @vill.: luz, sama zdjęcie jako BB podpisałam, wiem o co chodzi :D
  • awatar Szkotka: Ach te piękne oczy :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Tak wgl jak się R wczoraj ostękał Mieszkam niedaleko Sandomierza i bardzo lubię od czasu do czasu, a jeszcze poza sezonem sobie połazić. No R nienawidzi Sandomierza. mamy problem Totalnie wycieczka na odpierdol i byle szybciej do domu
  • awatar aquila: @ksantypa: teraz ktoś się tam błąka jak zawsze, natomiast im cieplej tym populacja wycieczkowiczów wzrasta, kolejki do wszystkiego
  • awatar ksantypa: @aquila: pytam tak ogólnie, bo nie miałam pojęcia, że jest "sezon" w Sandomierzu :D Myslałam, że to miasto, jak miasto :P
  • awatar aquila: @Andzia:): nie opłaca się jechać specjalnie, po drodze owszem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Kurde, wchodzę do domu w piątek, na schodach leży walentynka. Myślałam, że dla mnie Wczoraj R się wygadał, że Dominik dostał od swojego przyjaciela jak już wychodził do domu. Zawołał go i z tekstem, że Dominik jest jego najlepszym przyjacielem i go bardzo kocha Był zmieszany, bo ponoć wszystko fajnie, ale go ...bije
W każdym razie dziś rano Dominik do szafki w przedszkolu włożył mu cukierki. Jednak love <3

Kurde taka urocza ta kartka była tak btw
 

 
Przejrzałam ostatnio książki, stwierdziłam, że część mogę oddać bez żalu (poczytajmi.pl ), mi się zrobi lżej na półkach i bardziej się skoncentruję na tym czego naprawdę chcę. I.....jednocześnie wczoraj przygarnęłam 6 książek dziś prawdopodobnie odbieram kolejną. No jednak nie da się tego wyleczyć XD
Wczoraj prawdopodobnie zapracowałam sobie na mandat kurde czekam na rozwój sytuacji. Skręt na strzałce, zgasła w trakcie, na nagraniu będzie jak przejeżdżam na czerwonym. Bo zwolniłam, zatrzymałam się, wjeżdżam i dupa - po strzałce Duże skrzyżowanie, no już się nie tłumaczę. Na nagraniu będzie
Dzisiaj dosłownie odliczam do 16. Potrzebuję tego weekendu, jestem nadal przeziębiona i chce się minimalnie zregenerować. Tzn wczoraj i tak udało mi się wcześniej położyć, bo głowa mi pękała. Dzisiaj przychodzę do pracy, ogólnie zimno jest, deszcz ze śniegiem ?, siedzę za biurkiem a paniusia przychodzi, otwiera okno i idzie sobie robić kapuczino. No jprdl. Ja tu ledwo dycham, a ona sobie wietrzy. Wstałam i zamknęłam to okno. Jprdl ludzie mnie rozpierdalają z tymi swoimi manierami. Nieee wcale nie widzi, jak zużywam kg chusteczek.
I mam jak zwykle ambitny plan organizacji przestrzeni, powoli ale robię. Pozbywam się różnych zbędnych rzeczy....Wczoraj R, przywozi wielki wór ubrań dla dzieci. Tu się powtórzę już po raz któryś z kolei. Fajnie, bo część rzeczy jest naprawdę super. Ale z 3/4 niestety do niczego się nie nadaje. Ja takie wyrzucam, nie podaję dalej. Tymczasem będę musiała zrobić segregację i wywieźć od razu do kontenera, żeby mi znowu nie zalegało. Bo się do cholery pozbywam zbędnych rzeczy
Od dziś R poligon, cholera wie kiedy wróci Znowu mnie czeka organizacja transportu dzieci. Byle tylko zdrowe były, zawsze to łatwiej ogarnąć.
  • awatar vill.: Powodzenia z planami i kuruj się cieplutko :*
  • awatar Arvene: ale świetna strona, dzięki za podzielenie się bo mam trochę książek do oddania :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy czytasz recenzję:

"Jestem osobą, która świat idealizuje, trochę żyję marzeniami, wyobrażeniami o ludziach, zdarzeniach przez co rzeczywistość mnie dołuje, zastanawia. Czuję się czasem, jakbym była z epoki romantyzmu, gdzie uczucia mają przewagę, gdzie ja to indywidualista - trochę samotna, niezrozumiana. " Nie można być na tym świecie głęboko wrażliwym, nie będąc głęboko smutnym."Erich Fromm "

i widzisz, że to soul mate i MUSISZ zamówić tą książkę
  • awatar aquila: @Aurora1122: tak w ogóle to recenzja książki Federici Bosco :p
  • awatar Aurora1122: Przeczytałam wcześniej, że to wypowiedź Erica Formana i ten mi pasowało :D
  • awatar vill.: Oooooo uroczo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zajebista modulacja głosu. Na żywo Delain minimalnie traci (taki lekko nosowy ten głos), ale... marzenie być na koncercie. Nawet tak R mówił, że w związku z tegorocznymi moimi okrągłymi urodzinami to on się poświęci i ze mną pojedzie. A tu nic w PL nie ma co bym chciała najbardziej WT, Delain, Lacuna Coil, Amaranthe nawet w supporcie
 

 
Szok i niedowierzanie, była wczoraj siatka. Wszyscy obiecują, że będą chodzić już co tydzień. No zobaczymy. I tak nie było jakoś szału, bo było 9 osób - byłam w "czwórce" i mi tam nawet bardziej pasuje. Wolę więcej ruchu, fajnie później czuć mięśnie o których istnieniu się nawet nie wie
NO to dziś w gratisie mam pierwszy katar od....nie pamiętam nawet Bardziej winię niedzielny spacer, bo trochę się wygłupiałam z dziećmi na elektrycznej hulajnodze, a wiatr głowę urywał
 

 
Dominik zażyczył sobie rano pączka. Mówię żeby zaczekał w samochodzie, to szybko kupię i jedziemy dalej. Zawsze w takich sytuacjach, okazuje się, że przy kasie pełno ludzi itd. Tym razem patrzę: standardowo taka babcia i jakiś żul, to powinno pójść szybko. Podchodzę, no jednak nie. Żul brał piwo pewnie na kaca kasjerka do niego że mu 60 gr brakuje. On do mnie: - daj mi 60 gr, bo nie mam. No dobra, byle szybko, bo przecież mi dziecko czeka w samochodzie. Daje kasjerce to 60 gr, on na mnie : (standardowa gadka) o jaka pani piękna jest ja pani oddam, zapamiętam panią i oddam (proszę, nie)
Ja po prostu nie mogłam już w tych oparach wytrzymać, bo mi samej promile rosły XD
 

 
 

 
Pisałam ostatnio o tym, że się szarpie znowu z leasingiem, poszło o ubezpieczenie tak w skrócie. Mamy o dziwo korzystniejsze warunki, więc ubezpieczamy sobie sami, co ich niezmiernie wkurwia i przy każdej nadarzającej się okazji chcą nam to ubezpieczenie wcisnąć. Oczywiście w tym roku zadeklarowałam pani, że nadal zostajemy przy własnym ubezpieczycielu. Błąd 1. Wszystko musi być na papierze. W trakcie naszej przerwy świątecznej, przyszło pisemko, że mamy ostateczny termin przekazać im info jak nie to polisa ICH w załączeniu do zapłaty. Pismo odebrałam, to już oczywiście po terminie i sorry ale musimy ubezpieczyć u nich i nasz problem.
Ale....
Moment, przecież to ja, czy ja tak zostawię ?

Po mojej interwencji ( o jak ja się opisałam )wiadomo czas na konsultację. No okej, mi się nie spieszy. Dwa dni temu dostałam odpowiedź, że sorry ale nasz problem, mają wyjebiks, zapłaćmy, sami sobie umowę rozwiążmy i tyle w temacie.
No dobra, kilka dni, podziękuję im odpowiednio i trudno. No ale musi przecież trochę odleżeć Chociaż tak szczerze, miałam ochotę się dalej szarpać
Patrzę dziś znowu mail, myślę że kurwa co, pewnie żeby im kasę szybciej wpłacić, lub coś w ten deseń.
A tam: "W odpowiedzi na Państwa zgłoszenie, postanowiłem przychylić się do wniosku o rozwiązanie polisy zawartej na wniosek XYZ S.A. z datą bieżącą"
Dobre i to .... chuje
 

 
Miałam nie kupować nic na wyprzedażach No trochę mnie pokusiło, na usprawiedliwienie dodam, że w większości rzeczy dla dzieci. Jestem totalny #teamZara, ale pokusiło mnie na zdradę Mam za swoje, Stradivadius wysłał mi zamiast spodni...torebkę ? nerkę ? omg coś takiego brzydkiego W każdym razie fuuu, spodni pewnie nie będzie, ciekawa jestem jak ze zwrotem, bo na paragonie, zamówieniu i wszędzie gdzie się da widnieją te nieszczęsne spodnie. Ktoś zawalił przy pakowaniu, niezła wtopa na starcie
  • awatar aquila: @Mama Sary: zwrócili mi kasę, uff, ale zgrzyt jednak
  • awatar aquila: @Mama Sary: odesłać tak, niby rozpatrzą pozytywnie, bo miałam zdjęcia zrobić....ale, no właśnie skąd pewność, że nie chcę ich na kasę naciągnąć :P bo ta nerka jakaś taka tanio-badziewna. Zobaczymy
  • awatar Mama Sary: No to nieźle ;) i jak udało się odesłać bez problemu?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Zimy nadal nie ma No cóż, nie płaczę. Dziś to nawet tak miło wiosennie, aż nie było tak źle rano wstawać. Niestety jak wracam to jest nadal ciemno Chyba potrzebuje kilku dni urlopu.
Idę dziś na wywiadówkę do szkoły, ostatnio trwała jedyne 1,5 h. Podejrzewam, że w domu dopiero koło 18. A gdzie lekcje ? Nie wspominając o moim czasie wolnym
No i dramat, bo mi się drużyna siatki posypała. Tzn mam swoją teorię odnośnie grupy, a raczej jej organizacji, która jest w nieodpowiednich rękach. Sprawa jest prosta, wystarczy zmienić organizatora ale facet twierdzi, że nad wszystkim panuje ...mhm, taa.
Poza tym skończyliśmy organizację poddasza, koniec z bałaganem. Niestety czeka nas w tym roku zmiana ogrzewania w domu i co za tym idzie zmiana kaloryferów, więc tak jakby....witaj bałaganie na wiosnę (po zakończeniu okresu grzewczego). Już widzę ten syf, kurz - szpachlowanie, malowanie. Ponoć do lipca ma być zrobione. Tak sobie tu zapiszę, żeby móc z tego pośmiać

  • awatar aquila: @vill.: w pewnym momencie, gdzieś zaczęły się tarcia pomiędzy niektórymi. Tzn, to zawsze jest rywalizacja, ale też zabawa. Myślę, że jest szansa to jeszcze uratować. Widzę, jak ważne jest nastawienie. Zabrakło paru osób z poprzedniego sezonu, które traktowały to jak zabawę, nie walkę na śmierć i życie :p U mnie z remontami jest tak, że naprawdę to neverending story. To poddasze mój małżonek przeciągnął niemiłosiernie. Jako, że był to taki schowek, więc trzeba było z niego wyciągnąć mnóstwo rzeczy i to tak leżało na wierzchu. Mi to bardzo przeszkadzało :P Generalnie uwielbiam remonty, przemeblowania, reorganizacje...byle mi to nie wyglądało jak praca przy tym nieszczęsnym poddaszu :P
  • awatar aquila: @♥♥♥Żona Niebieskookiego♥♥♥: dziękuję
  • awatar vill.: Szkoda Twojej drużyny... :( A z tym ogrzewaniem, to tak sobie myślę, że chociaż będzie bałagan i szpachlowanie i smrodek świeżej farby to też będzie pretekst, żeby powitać coś nowego w życiu, nie tylko kaloryfery (tj. jak się wywala z nieaktualne sprawy, rzeczy z przestrzeni w której się mieszka to w głowie robi się miejsce na spojrzenie na coś zupełnie z innej perspektywy - na bank to wiesz, bo to się wydaje oczywiste, ale zawsze mnie zachwyca jak takim prostym mykiem operują twórcy np: animacji albo pisarze - wystarczy przemeblować pokój, aby dostrzec coś stymulującego do pisania nowej opowieści)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
 

 
Ja, mniej więcej w 2013 do R: - Breaking Bad jest niewątpliwie najlepszym serialem jaki powstał
R: - eee, nuda, nie będę ogladał


R w roku 2020: - Breaking Bad jest najlepszym serialem ever

dobrze, że ma urlop to sobie 5 sezonów może ogarnie
  • awatar Arvene: @aquila: hahah prawidłowo :D
  • awatar aquila: @Arvene: ja nie widziałam filmu, bo mam czekać :D
  • awatar Arvene: a tu jeszcze film do nadrobienia :) ja też obejrzałam dopiero w tamtym roku :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Neverending story ze "sprzątaniem" biura skończyło się rozwiązaniem umowy z firmą sprzątającą. Ambitnie koleżanka z pracy stwierdziła, że znajdziemy sobie kogoś prywatnie (nie przez firmę sprzątającą). Naiwność, niby ogłoszeń dużo, a jak przyjdzie co do czego to nie ma zainteresowanych, albo chcą kosmiczne pieniądze. Ze sprzątnięciem biura idzie się spokojnie uwinąć w 2h, raz w tygodniu. Dodam, że poprzedniczki w godzinę ogarniały (niechlujnie, ale jednak ). Jednorazowo 100 zł, no maks 120 - czyli mniej więcej 50 zł za godzinę. Zgodziła się jedna dziewczyna, dzisiaj przychodzi i ona jednak chce 250 zł za sprzątanie, bo za 100 zł to ona ewentualnie nam umyje podłogę mopem (60 m2 panele/płytki - maks w biurze jest 5-6 osób i każdy zmienia obuwie), bo przecierać jeszcze parapety, biurka (jak są papiery to nie - czyli praktycznie mało kiedy), no sorry i dwie łazienki (z jednej korzystają 2 baby, z drugiej maks 4 facetów - płytki na których nie znać brudu ) to stawka wyższa. Dodam, że ten standard który oferowała to i tak na "trójkę" maks. Dramat>
Dzisiaj w desperacji zadzwoniłam do koleżanki, bo jest kuratorem rodzinnym i myślę sobie, może ma jakiegoś podopiecznego. A ona, że hej córka jej może przyjść, póki nie pracuje to chociaż sobie coś dorobi.
  • awatar Mama Sary: @aquila: na pewno byliby chętni, tylko musicie dać ogłoszenie np na olx.
  • awatar aquila: @sza.tynka: sama bym to wzięła :P ale mamy mieć pracownika :D
  • awatar aquila: @Paulin: też tak uważam, a chętnych brak.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›