• Wpisów:2467
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:454 762 / 3273 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Po tym jak pewna osoba mnie zmobilizowała do ogarnięcia zdjęć z wakacji i przeglądnięciu zawartości, doszłam do wniosku, że pokaże te trochę mniej ładne i niepozowane Ale za to doskonale oddające charakter moich dzieci i nasze wzajemne stosunki

Na pierwszy ogień buntownik:



i pięknoszek



tak wygląda zazwyczaj odpoczynek matki po ciężkim dniu



"dzieci pobawcie się"....ale nie rzucając kamieniami



i tak nikt nie słucha (nikt nie ucierpiał, jakby co )



czasami nawet ładnie się razem bawią...



.. i prawie nie uciekają...



... nie brudzą...



Dominik - dziecko, które naprawdę samo potrafi bawić się godzinami



i dokuczacz



Ernest niby dla towarzystwa a kto się lepiej bawi ??



Dominik do zwiedzania pierwszy, Ernest już z miejsca chciał wracać



ten entuzjazm



w tym czasie jak robimy zdjęcie, drugi ucieka...



.. żeby walnąć focha



a na koniec jednak zmienić zdanie i stwierdzić, że mama jest fajna (żartuje, tu biegł na mnie nakrzyczeć )

  • awatar MakeUpYourLife: Wakacje z bracmi ;)
  • awatar Serek Topiony: Starszy syn to skóra ściągnięta z ojca, a mały to śliczny słodziak :) Idealne zdjęcia z wakacji.
  • awatar Mama Sary: Super rodzinka, super fotorelacja :) te ruiny gdzie zwiedzaliście?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Wpadam dziś do przedszkola, Panie jakieś podejrzanie uśmiechnięte - pomyślałam, że wakacje.. Nagle jedna z innej grupy mnie zaczepia (która mam nadzieję, będzie Panią Dominika) i "oj, myślałam, że Ernest już nie chodzi do przedszkola..chyba pomyliłam z Hektorem, bo on do szkoły..". Pewnie tak, wszystkie te dzieci do siebie podobne Zaprowadzam do sali i już jestem w strefie komfortu (dwa duże kroki od sali) i "proszę poczekać". Cholera Kobieta z tak szerokim uśmiechem, pyta się mnie, czy to prawda, że syn przenosi się do innego przedszkola, bo wszyscy o tym mówią, a ona chciałaby się upewnić. Mój syn musi być bardzo przekonywujący w konfabulowaniu bo nie mam pojęcia skąd taki pomysł. Jeśli ich radość, była spowodowana rzekomym przeniesieniem mojego syna, to przykro mi, ale jeszcze rok muszą przecierpieć
  • awatar Tymkowa: Ja w ogole, w jakiejkowlwiek sytuacji, jak slysze "prosze poczekac" w wiadomym tonie to mnie chlod po karku przechodzi :d A mlody musi byc narawde przekonujacy ;)
  • awatar ♥♥♥Żona Niebieskookiego♥♥♥: aż się boję zajrzeć do naszego przedszkola po Wakacjach :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Drugi nieżywy wróbel na balkonie w ciągu dwóch dni, mam się zacząć bać?
  • awatar ksantypa: idzie koniec świata! chyba, że po prostu koty zaczely polowac :P
  • awatar aquila: @truskawa23: mam rolety, firanek nie posiadam
  • awatar truskawa23: Załóż firanki, u mnie codziennie ginął jeden ptak od uderzeń w szybę jak zdjęłam firanki z okien.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Budzę rano to moje dziecko, bo jedzie do ulubionej babci i dziadzia (podczas gdy matka będzie się dziś gotować w pracy), przytula się tymi małymi kończynami jedna rączka głaszcze mnie po plecach i mówi "kota mama" (czytaj: kocham mamę) - można mieć lepszy poranek ??
  • awatar aquila: @Milky.Bar: ❤❤❤
  • awatar Milky.Bar: Jak sie ostatnio na coś wkurwialam i byłam na skraju wyjścia z siebie Zuch podszedł do mnie i pogłaskał po buzi mówiąc 'już, już, ale jesteś slodziutka' :D
  • awatar mojaparanoja: Nie można
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Mój mąż chodzi na 7: 00 do pracy. Dziś mina bezcenna, jak został przeze mnie obudzony o 7:10 Aaaa i moja wina, że nie obudziłam wcześniej
 

 
Coś w tym jest
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rano przed przedszkolem podjechaliśmy do osiedlowego sklepu. Wychodzimy, Ernest buzia zaklejona gumą do żucia, ledwo ciągnie nogami. Oczywiście zawsze znajdzie się jakiś życzliwy dziadziuś/babcia:
dziadek : ojej, zmęczony jesteś, pewnie spać Ci się chce, a do przedszkola musisz ojoj ...
Ernest: nom...ważne, że idę
 

 
Niby mieszkam w jakimś zapizdowie, a ostatnio strasznie mnie wkurwia, że wszędzie trzeba czekać. Głupi sklep i musisz swoje odstać, chcesz zapisać dziecko do dentysty - mc czekania, wczoraj wracając chcieliśmy zjeść coś na szybko w Macu - czekaliśmy 30 minut Weekend to już totalna masakra, jak chcesz podnieść ciśnienie - wystarczy wyjechać na miasto, średnia prędkość 30 na godzinę. Dzisiaj chcąc zatankować, zajeżdżam na stację blisko domu i hej jakiś koleś tankuje sobie busy na wszystkich dystrybutorach z których mogę skorzystać. Później wbija płacić: no fakturka na każdy osobno, karta witaj i spierdalaj, po hot-dogu itd. Łaskawie można podjechać, bo kierowcy sobie pojechali, ale co z tego jak musisz czekać, aż się "wyzeruje" No czekam jak blondynka pod tym dystrybutorem, za mną już kolejka, panowie z kolejki pokazują coś na migi do mnie W końcu już na mega wkurwie idę do tej budy pytać: "WTF?". No tak, pan mnie oświecił, że "będzie jak skończy" i napierdala te karty i hot-dogi. No pani z kasy obok by mu pomogła, ale musi liczyć pieniążki, nagle akurat teraz. No i tak 5, 10 minut...Z mojego wcześniejszego wyjazdu do pracy i tak nic nie zostało, ledwo zdążyłam, jak zawsze

 

 
Wieczór w męskim gronie...szkoda, że średnia wieku wypada niewiele ponad 12 lat i zdecydowanie ja tą średnią mocno zawyżam
 

 

Zamęczam drugi dzień
 

 
Wczoraj rozcięłam nożem dłoń robiąc dla syna kolacje, bo w końcu ktoś naostrzył i zapomniał poinformować. Na szczęście lewa, więc do przeżycia. Rano wstaje, ubieram się do pracy i coś mnie dźgnęło w palca u nogi No ale nie ma czasu, bo praca. Idę i boli co raz bardziej, w pewnym momencie już kuleje No dobra, sprawdzę....Włos, dokładnie szczecina Włos kurna dzika*, jak bardzo cienka igła wbity pod skórą na dwa centymetry. Jeszcze jakieś niespodzianki dziś ?


*nic nadzwyczajnego u nas w domu, Stary w wolnym czasie bawi się w myśliwego.
 

 
Jak ktoś jest leniwy jak ja i ma konto w Mbank, to można już składać nowy wniosek na 500+
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dziś moje dziecko ostatni dzień w zastępczym przedszkolu, więc wypadało się pokazać i zabrać rzeczy. Mój się uparł, żeby zabrać ze sobą wodę z cukrem i regulatorem kwasowości zwaną popularnie cytrynową. Wpadamy do szatni jak zwykle w pośpiechu i mówię "bierz wodę do sali". "Mamo, nie wolno", okej zostawimy w szatni - jebs, wielki baner nad szafkami, pomiędzy milionami świstków, że "bla,bla nie zostawiać żywności i napojów w szatni". "Mamooo, ale ja chcę", no cóż synu, zgodnie z prawda powiedz, że nie umiesz czytać Problem rozwiązany
 

 
Wbijam do pracy, rolety były zasłonięte przez weekend, więc całkiem przyjemnie, chłodno nawet bym powiedziałam. Zresztą skoro już wszyscy o tych upałach, to wiadomo ubrana odpowiednio i jak coś mam wielką butlę wody termalnej w biurku. Zrobiłam kawę i wpada (nie)koleżanka z pracy Jprdl, sapie, sapie, biega od okna do okna, od wiatraka do wiatraka (bo nie włączyłam nawet ) - dopiero po 8 - a już mnie wkurwia
  • awatar Tymkowa: Znam ten typ. W lato sapanie i o jesssu jaki gorac, a w zimie siedzi przy termometrze, zanotuje kazdy, spadek temperatury i o jesssu jaki mroz :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Jestem jedną z niewielu osób, które znam (a już na pewno kobiet), które nigdy nie były na diecie. Jednak moja Rodzicielka wie lepiej "znowu się odchudzasz???". Jak usłyszałam ten tekst rano, to odbierając dziecko spodziewam się wypasionego obiadu
  • awatar Aurora1122: zawsze przytakuj jeśli się to wiąże z wyżerką :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Mój 6-letni syn, wczoraj poszedł nocować u brata ciotecznego. Zebrał się popołudniu i tyle Go widzieli. Pierwszy raz spał poza domem. Jak było dziwnie bez Niego
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Wczoraj mój syn miał urodziny. Pogoda zapowiadała się fantastycznie, więc dzieci bawiły się w basenie, dorośli siedzieli na zewnątrz, robiąc to co robią dorośli na takich imprezach Po jakimś czasie nastąpił zwrot akcji, dobrze, że aplikacja burzowa działa bezbłędnie, więc mogliśmy się bez pośpiechu przenieść do domu. No i jprdl zaczęło się nawałnica, grad, burza no i w konsekwencji brak prądu przez kilka godzin. Tak się zastanawiam, czy do końca wakacji będą normalne dni, nudne i zwykłe jak na lato przystało ??
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›