• Wpisów:2934
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:wczoraj, 19:16
  • Licznik odwiedzin:506 272 / 4231 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pielęgniarka z wewnętrznego u nas ma korona. No to teraz się posypie. A tak wgl to ma u nas ksiądz, więc zrobili testy innym księżom. Wyszły negatywne, a jednemu teraz się pogorszyło i ma typowe objawy i....negatyw.
 

 
Dzisiaj brat organizuje imprezę Alkohol i żarcie we własnym zakresie Spotkanie zaczyna się o 20 na Zoomie buahahahah. Ale z korzyści, nikt nie marudzi że nie ma jak do domu wrócić XD
  • awatar Arvene: hahah party na 102 :D ja jutro tylko wideo chat z kuzynką :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Pierwszy dzień siedzenia w domu minął mi nie wiem kiedy. Może dlatego, że mieliśmy do nadrobienia lekcji. Wczoraj miałam jakiś gorszy zdrowotnie dzień, więc lekko odpuściliśmy. Dziś zadania dostałam z przedszkola buahahah serio tonę z tymi zadaniami póki co. Ale w sumie było fajnie. Coś tam sobie sprzątaniowo ogarnęliśmy, jedzenie też to co lubią, fajnie naprawdę było. Zamówiłam dużo gier planszowych o LEGO, może będą po weekendzie. Ciesze się, że mają siebie nawzajem, mega są zżyci.
  • awatar marida011: medikulum.blogspot.com zapraszam ;p
  • awatar aquila: @vill.: nie dla mnie netflixowanie pod kocykiem :D buahahha nie jest źle :p
  • awatar vill.: @aquila: xD xD xD no to powodzenia xD xD xD o kurcze, nieźle...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Zastanawiam się, za którym razem uda mi się odebrać z apteki leki. Pierwsza próba - totalny fail, ludzi oczekujących do okienka przynajmniej na godzinę Tylko z samochodu obserwowałam postęp, a raczej brak

Edit: drugie podejście poszło sprawnie, dodatkowo przygotowałam sobie listę plus kod recepty, PESEL, zgodę na ew zamienniki - wydrukowana No i dobrze, bo inaczej wszystko się dyktuje do okienka, pani zapisuje na kartce itd, więc poszło sprawniej.
 

 
Przyszedł w odwiedziny w poniedziałek szef. Każdy z nas ma naprawdę full zaległego urlopu, więc pyta się nas czy byśmy nie chcieli go wykorzystać teraz. Ja mówię, że brałam przynajmniej 1 wolny dzień w tygodniu i mam zamiar tak ciągnąć w tym systemie. Szef: - widziałem, dziwie się, że inni tak nie robią. XD No to od razu paniusia wyjechała do mnie z tekstem, że bierze urlop do końca tygodnia* (*mamy ustalone dyżury, ja mam akurat na zmiany z paniusią). Wyśmiałam ją, bo tym sposobem bym siedziała cały tydzień teraz, a ona jeszcze jakieś plany z urlopem przed świętami. Tym sposobem od jutra mam urlop i dwa dni w pracy do świąt. W biurze jest łącznie i maksymalnie tylko 2 osoby, każda w osobnym pokoju itd. Więc nie jest źle. Mamy tak do świąt, a później zobaczymy.
  • awatar aquila: @vill.: każdy u nas ma taki zapas urlopu, że na chwilę obecną to najlepsze rozwiązanie. W większości to urlop zaległy
  • awatar vill.: fajnie chyba? Tj. trochę szkoda urlopu, ale ostatecznie dobrze, że każdy osobno i jednak praca jest...
  • awatar marida011: medikulum.blogspot.com zapraszam ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio wszystko wygląda jak jeden chory żart (1 kwiecień)
 

 
Byłam dziś w sklepie po moje tygodniowe zakupy, oczywiście mimo ograniczeń ilości osób mam wrażenie, że i tak było zdecydowanie więcej. Miałam rękawiczki, zresztą tydzień temu też miałam (patrzyli jak na debila). No dziś więcej osób w rękawiczkach plus maski, natomiast wiele ludzi bez niczego i ....gdzie ten kurwa social distance ? Nawet pieprzonych linii przy kasie udają, że nie widzą. Wyszłam wkurwiona, bo serio nadal ludzie się kurwa przepychają itd. Część pytała o rękawiczki, "nie ma ? To trudno będziemy robić zakupy bez" (chodziło im o obowiązek zakupów w rękawiczkach). Ja kupiłam, jak jeszcze były dostępne i w normalnych cenach, więc ciekawe czy sklep zapewni te takie do pieczywa ?? (Częśc ludzi korzystała)
  • awatar aquila: @ksantypa: @nielubietruskawek: przy kasach jedna linia, a dalej ludzie cisną się do kolejki, przepychają przy warzywach, jprdl ;(
  • awatar aquila: @sza.tynka: ja chyba też odpuszczę, no chyba, że ogarną zasady. Mam najbliżej domu, ale przecież i tak jeżdżę samochodem.
  • awatar ksantypa: W DE ludzie trzymają się wyznaczonych linii, w sklepach, przed sklepami, do kas, dużo osób już wcześniej chodziło w rękawiczkach, w maskach nie ma ich aż tak dużo. Natomiast faktycznie - jeśli jest obowiązek robienia zakupów w rękawiczkach, to rząd powinien zadbać o to, żeby były dostępne - do kupienia...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Ostatnio taka zadowolona byłam, że lekcji jakby mniej....a tu jednak po prostu nie robiliśmy wszystkiego, bo nie sprawdziłam "jednego miejsca" kontaktu z nauczycielami xD Teraz trzeba to nadrobić
 

 
Dziś "byłam" u lekarza rodzinnego. Tzn w praktyce o ustalonej godzinie zadzwoniłam do gabinetu No i powiedziałam co mi trzeba, właściwie od specjalisty, ale no cóż. Nawet się mną przejęła, coś od siebie dorzuciła. Po godzinie dostałam ten magiczny numer do recepty, czy tam hasło do apteki Ale, żeby już sobie całkiem wszystko ogarnąć, to ustaliłam z panem przez telefon, że mi zamówi na jutro co mam na recepcie, bo nie było dostępne "od ręki". Dziwnie, ale w sumie
  • awatar aquila: @Zamota: masakra, tak łatwo można wszystko usprawnić...
  • awatar Zamota: @aquila: Nie mam dostępu do internetu w pracy na kompie, ale mam dostęp do starych recept. Tylko one są czasem tak pisane, że jest ich 30 i weź się przekop i znajdź to, co usiłuje literować pacjent...
  • awatar aquila: @Zamota: sprawdzała sobie na bieżąco :p skład itd :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rozmawiałam z bratem m in na mssgr, jakoś tak na początku i mówiłam, że to będzie chujowy czas, właśnie przez tą społeczną izolację, że niektórym będzie ciężko to ogarnąć, bo wcale nie zapowiada się na dwa tygodnie itd. Mój brat "przypominam, że Żydzi ukrywali się całą wojnę i nie w tak komfortowych warunkach jak mamy my, więc ludzie ogarnijcie dupy".
  • awatar vill.: @.:Gośka:.: zgadzam się. :) Ale też się zgadzam z bratem aquily - jeżeli mu pomaga myśl, że kiedyś gdzieś ktoś miał gorzej to spoko. Tylko nie można oczekiwać, że każdemu człowiekowi taka myśl pomoże sobie radzić teraz. Słuchałam na insta bardzo mądrej dygresji na ten temat, a potem autorka popełniła ten wpis: https://zpopk.pl/rozumiem-cie.html I szczerze mówiąc dobrze się teraz czuję wywalając swoje frustracje i radości - teraz jest teraz. Nie jestem i nigdy nie byłam Żydem ukrywającym się podczas wojny - przeżyłam inne rzeczy, a teraz doświadczam wraz z ludźmi na całym świecie podobnych emocji frustracji. To okay być sfrustrowanym. :) Wydaje mi się, że trudniejsze jest przyznanie się do tego uczucia i poradzenie sobie z nim - tj. chodzi mi o to, że czując frustrację łatwo się kurzyć na tych wszystkich narzekających ludzi. Wylać agresję. A trudnej dostrzec, że to co czuję to moja własna frustracja i wcale nie jestem inny niż reszta, tylko na co innego narzekam ;)
  • awatar .:Gośka:.: A ja nie lubię takiego porównywania. To, że inni przeszli piekło nie oznacza, że teraz jest lekko. Jesteśmy stworzeniami stadnymi i po prostu nam brakuje innych ludzi. Rzeczywiście my młodzi mamy lepiej. A pomyśleć o starcach zamkniętych w 4 ścianach tylko z telewizorem i już nie robi się tak kolorowo. Do tego dochodzą zamknięte przychodnie, przewlekłe choroby, leki, lęki, niedołężność.
  • awatar mąka krupczatka: Racja...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Mój Chrześniak zwany dalej bratankiem, ma na weekendzie 10 urodziny. Taka lipa, powiedział, że on najbardziej na urodziny by chciał się spotkać z Ernestem i nic innego nie chce. Jutro akcja mssgr, no cóż
 

 
Przyszedł nerd pogrzebać przy sieci, akurat przeczytałam coś zabawnego to się uśmiechnęłam, wyszło dwuznacznie Moim oczom ukazały się braki w uzębieniu No nic, robię swoje i miał nam coś wyjaśnić. Ja zadaje oczywiste pytanie, na które wszyscy znają odpowiedź, bo dowiedzieli się jak byłam na urlopie.
A: - sorry, musiałam ominąć tą lekcję
Nerd: - zawsze mogę udzielić prywatnej

 

 
Kolega z pracy się na nas (współpracowników) obraził. Idzie weekend, a on MUSI jechać do dziewczyny do Krakowa, bo MUSI jej pomóc zrobić zakupy (jechać z nią do marketów), a później z dziewczyną MUSI jechać do Rzeszowa, bo jego siostra ma urodziny i ze szwagrem będą pić wódę. O ile jeszcze zrozumiem, że pewnie jedzie zaruchać, no spoko, przy okazji laska, która siedzi w domu na zdalnym i jedyny kontakt ma ze światem jak jadą do tych sklepów. Tak już urodziny, żadnym priorytetem nie są. Ale oczywiście spotkanie ze szwagrem takie mega ważne, zresztą "on jest młody i nie zachoruje"!! i coś było jeszcze o tym, że od życia coś mu się należy.
Tzn wyraziliśmy swoje zdanie, że jednak każdy z czegoś rezygnuje i organizowanie urodzin w tym momencie jest takie passe.
  • awatar Arvene: typowy egoista, to że już jest może nosicielem i w międzyczasie zarazi ze 100 osób to ma w dupie ech
  • awatar sza.tynka: Co Ty gadasz...
  • awatar vill.: No bo jest passe...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
 

 
Mam urlop, bo Dominik zaczyna coś mi chorować. No cudownie, zważywszy na dostęp do lekarzy. Teściowa i tak się od nas izoluje, szyje od wczoraj maseczki dla szpitala. Do czego to kurwa doszło.... Oczywiście już brakuje wszystkiego, na szczęście jest dużo ludzi chętnych do pomocy. Rodziców nie odwiedzam, dzwonimy codziennie. Ojciec bierze leki na RZS, poza tym ja nadal pracuje, R pracuje. Chyba nigdy bardziej nie chciałam mieszkać bez teściowej. Środki jakie mamy w pracy, to nielegalny spirytus i dwie mini butelki płynu z apteki. Częśc współpracowników podchodzi poważnie, część wyjebane.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Radni z miasta obok, przekazują swoje diety na rzecz szpitala. Czekam na reakcję mojego miasta.

Żałuję, że na fcb nie ma opcji facepalm
 

 
zmarła

Urodziła dziecko, matka zakażona odwiedziła ją w szpitalu (tak, nadal zamknięty i kwarantanna ). Pierwsze badanie wskazało, że jest ok. Kolejne, że jednak chora. 27 lat
  • awatar ksantypa: @aquila: w de zaniżają statystyki? Przecież tutaj prawie 35 tys chorych i 200 osob zmarlo.
  • awatar Happy- Go- Lucky: @aquila: Tak, tez o tym słyszałam.
  • awatar ...SheWolf: @Happy- Go- Lucky: niestety coś w tym jest:(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
  • awatar aquila: @Topielica: ponoć jej stan jest bardzo zły, właściwe to ona do szpitala już trafiła w bardzo złym stanie
  • awatar Topielica: @aquila: Przepraszam, ale ja pierdole. Mdli mnie. Zabiła swoją córkę, która osierociła noworodka. Ta baba, która przyszła do niej do szpitala mając już objawy i będąc świadoma kontaktu z osobą chorą. Boże.
  • awatar aquila: @sza.tynka: tak, to ona
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

vill
 
aquila
 
"youtu.be/rA27x5FKDak to robiliśmy dziś, umarliśmy ;p"

Też ómarłam. xD
  • awatar vill.: @aquila: ta deska mnie po prostu po kilku sekundach zabiła. Grawitacja to suka! xD
  • awatar aquila: i to niby dla początkujących XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Lekcji jest bardzo dużo, zajmuje to też dużo czasu, chociaż zależy to od dziecka. Mojego trzeba non stop pilnować, poprawiać ew błędy, więc lekcje nie wyglądają tak, że on sobie sam w pokoju odrabia. Póki ja w pracy, to tak dzielę te lekcje, że do południa robi ćwiczenia polskiego lub matmy w tych swoich podręcznikach. Zagania go babcia, ja sprawdzam po powrocie. Ew jak ma coś narysować to przecież nie musi na mnie czekać. Jak wracam robimy zadania w zeszytach, bo wymagają pisania z którym u niego tak sobie Ma np zrobić dyktando, to akurat robił na tablecie, bo podany był link. Nawet w-f był No nie jest za fajnie, ale co zrobić. Tzn wczoraj na grupie był bunt i to ze strony matek głównie nie chodzących teraz do pracy. Ja się nie odzywałam, bo ja mam mega okrojony teraz czas, więc głównie popołudniem do wieczora ciągnę etat nauczyciela. Na razie mam ambiwalentne odczucia, tak myślę, że zajęcia w sumie to mogły by być on-line, najpierw nawet taka trialowa godzina.


Odnośnie pracy zdalnej, nadal nie wiadomo. Paniusia do mnie, że ona nie ma w domu komputera, który nie byłby wiekowy i nadawał się do pracy. Hmmm jaaaasne, dwójka nastolatków w domu i nie ma lapka, a i mąż sprzedaż wysyłkową dodatkową prowadzi Bez komentarza.

Na koniec, Ernest i ja "lekcje":
Ernest - idę siku
A: - poczekaj, a gdzie podniesiona ręka i pytanie ?
Ernest(podnosi rękę) - mamooo, mogę iść siku ?
A: - mamo ? chyba Proszę pani ? Trochę kultury młody człowieku
E: - proszę pani to mogę iść ?
A: - kawalerze 45 minut nie wytrzymasz ? Przerwa jest od tego ostatni raz, idź
XD
  • awatar aquila: @vill.: oczywiście, że mam. Jej chodziło o to, że nie ma prywatnego swojego, bo dzieci i mąż mają nie :D Generalnie ja swojego prywatnego nie mam, jest po prostu nasz wspólny, nie będę przecież teraz wszystkiego stopować, bo szef mi laptopa nie kupił :P Chciałabym naprawdę, żeby taki trial był zrobiony, mimo wszystko dzieci tęsknią za paniami, kolegami itd. Jeszcze nie są w tym wieku, że mają kontakty w telefonach i mogą się swobodnie kontaktować z innymi. Raczej wąskie grono, tak pozostaje zdziczenie społeczne :P
  • awatar vill.: Ale Ty masz w domu komputer... w sensie, Ty nie możesz iść na home office, jako mama maluchów po prostu? W Chinach były lekcje online... mój współlokator, student, miał nakaz zalogowania się na wideoonferencje o godzinie o której powinnien być wykład i ćwiczenia... zalogował się, a doktor powiedział "wysyłam Wam prezentacje na chatcie, resztę doczytajcie w książce" i się rozłączył. Rozczarowujące...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Córka tej baby pod respiratorem, stan się pogorszył
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Przyjezdzają z zza granicy, nawet tacy co dla nich PL była ble...i czego oni na kwarantannie nie siedzą ? Tylko rajd po sklepach itd ?
  • awatar ksantypa: Mandaty bym takim ładowała! I to spore. Sama mieszkam teraz w DE i oczywiście chętnie wróciłabym do Polski na święta, ale za bardzo boję się o zdrowie bliskich. Poza tym na pewno siedziałabym na kwarantannie.
  • awatar sza.tynka: W miejscowisci co pracuję policja cały dzień biegała i szukała tych co z Włoch wrócili i na dupie mieli siedzieć. Oczywiście jak mowisz, po powrocie trzeba było zrobić rajd po sklepach.
  • awatar Marihøne: @aquila: z Norwegii nie latają póki co a bilety dwa razy droższe niż z ryana. Uda się to przyjedzie/przyleci, jak nie to poczekamy ileś tygodni. Bo nie wierzę, że mając bilet na początek kwietnia rzeczywiście przyleci. Mogą nie otworzyć granic przecież.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Szef wkroczył do pracy, coś chyba przemyślał, chce chyba nas wysłać na home office.
W sumie ja bym chyba jednak musiała i tak biuro odwiedzić z raz w tygodniu, ale jaki byłby to komfort <3
 

 
Koronohisteria, czyli ręce opadają

Jetem w pracy, bo szef uznał iż jest małe prawdopodobieństwo zarażenia.
Sam na weekendzie miał imieniny, ale ze znajomymi, a jak wiadomo znajomi nie zarażają.
Do teściowej przyjechali goście w odwiedziny ze wsi, ja jak na chama przystało nie poszłam się z nimi zobaczyć/przywitać - przyszli do mnie.

Syn szefa stwierdził, że oo chuj nam chodzi, na raka więcej ludzi umiera (facepalm)

Dzwoni pracownik - jest na samoobserwacji ??? Jego córki przyjaciółka ma korona, on się źle czuje, chciał iść do przychodni !!!!! No za mało się mówi o tym, żeby jednak nie przychodzić (przykład: Leżajsk i zarażona rejestratorka w Przychodni - no comment). Ma czekać, to my też czekamy. Odwiedzał szefa !!!! Jeździł z drugim pracownikiem razem, ten drugi nadal pracuje u szefa na podwórku, nawet jest w tym momencie. Szef kursuje: dom-praca.
Wdech wydech
Dzwoni koleżanka, robi dla dentystow, a owszem nadal dentyści w większości robią i zamawiają protezy dla...przyjezdnych zza granicy. Mówi, że w większości ludzie kłamią o tym, że np wrócili z Włoch. Zazwyczaj przez przypadek wychodzi.
  • awatar foogy2: Masakra... Przeraża mnie ten brak świadomości i odpowiedzialnosci ludzi w tej sytuacji
  • awatar aquila: @Spiritualtrip...: my tu sami krzyczymy o jakieś środki, ale no to sami sobie musimy zorganizować...nie ma. Mamy swoje, bo jednak jesteśmy w dużym biurowcu i ludzi się tu przewija mimo wszystko
  • awatar aquila: @Paulin: jest taki typ ludzi "przejdę się i zapytam" i kurde nie wytłumaczysz. Mój szef też wielce zdziwiony, że urzędy pozamykane. On nadal twierdzi, że my tu spokojnie.... My od wtedy co pisałam już całkiem mamy odwołanego dentystę (zresztą już bym sama odwołała). Współczuję, że jeszcze mała chora :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzwonię do ojca, bo niedziela już niedługo i tak żeby wybadać co z kościołem. Na szczęście klasztor do którego należymy, będzie prowadził mszę on-line i na kablówce. Niby ojciec się nastawił już na oglądanie w tv, ale jak usłyszał, że będzie "z naszego kościoła" ,to od razu mu się humor poprawił
  • awatar vill.: Ech, no to rzeczywiście brzmi jak rozwiązanie sytuacji :D wilk syty i owca cała ;) Moi całe szczęście nie chodzą do kościoła poza okresem kolędowania, ale ojca od boiska nie można z daleka utrzymać - dzisiaj narzekał, że poszedł (wymknął się z chaty), ale boiska zamknięte, hale zamknięte, nie mieli gdzie grać, więc się oldboye rozeszli do domów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Edit: I mamusia zaraziła córkę, a kogo jeszcze swoją bezmyślnością to pewnie się dowiemy na dniach.
  • awatar sza.tynka: Bo ludzie są nieodpowiedzialni.
  • awatar aquila: @Marihøne: to starsi ludzie, pamiętają biedę
  • awatar Marihøne: @.:Gośka:.: ale oni między sobą rozmawiali, że ktoś im zakupy zrobił, ale doszli do wniosku, że za małe :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Właśnie odwołali wizytę jutrzejszą Dominika u dentysty, tak o 21! w szpitalu, więc no trochę im się nie dziwię. Szkoły wiadomo, sklepy świecą pustkami. A znajomy właśnie pochwalił się, że leci sobie na Malediwy. No to właśnie tak wygląda siedzenie na dupie. (Malediwy 6 przypadków jakby ktoś pytał).
  • awatar aquila: @vill.: nie wiem, raczej obstawiam, że tanio
  • awatar Paulin: Też mam problem z dentysta. Miałam mieć wizytę w sobotę ale chcą jak najszybciej zamknąć gabinet. Czekam co wymyśla, bo M pracuje i mogę przyjść tylko z Martyna, więc średnio.
  • awatar vill.: Nie kminię paniki... kminię ostrożność, kwarantannę, odpowiedzialność za siebie i za ludzi dookoła. Nie kminię paniki - bo przecież obecna kwarantanna ma właśnie przed prawdziwie uzasadnioną paniką i epidemią na skalę Włoch czy Chin powstrzymać... a ludzie i tak panikują... :( Po co leci na Malediwy? - tj. miał wykupione wcześniej czy teraz zorganizował sobie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Od jutra edukacja domowa. Dzieci zabierają wszystko ze szkoły
  • awatar aquila: @Judyta Zagubiona: tylko dwa tygodnie ;) mamy materiał ze szkoły do przerobienia. Oboje pracujemy, to aż tak zorganizowana nie jestem ;)
  • awatar Judyta Zagubiona: gratuluje decyzji, widząc po dzieciakach znajomych co mają edukację domową to genialny krok!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"Kobieta nagle straciła przytomność. Wcześniej źle się czuła, miała niewydolność oddechową, gorączkowała. Stwierdzono obustronne zapalenie płuc. Natychmiast została odtransportowana do Lublina. Około 20:30 przyszła informacja, że stwierdzono u niej obecność koronawirusa.

Jak się dowiedzieliśmy o tym, że miała kontakt z osobą z Włoch przyznała się dopiero na oddziale w szpitalu narażając wiele osób na zakażenie."

No to kwestia dni

Edit: i szpital mamy w okolicy zamknięty, bo ta kobieta odwiedzała ciężarną córkę na oddziale. Jak bardzo ludzie to debile ?
  • awatar perhapsme222: Co za durni ludzie . . .
  • awatar sza.tynka: We mnie się gotuje. Przecież wczoraj trzy osoby zwialy z kwarantanny!: z Warszawy, Wałbrzycha i Zakopanego. Żadne przepisy i restrykcje nie zmienią glupoty ludzi. Durni egoisci.
  • awatar Happy- Go- Lucky: Oj, debile. Mąż jednej ze zdiagnozowanych kobiet jest szafarzem, rozdawał komunie na Mszy m.in za jej zdrowie :/.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›