• Wpisów: 2620
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 2 dni temu, 22:28
  • Licznik odwiedzin: 471 784 / 3548 dni
 
aquila
 
aquila: Wtorek w przedszkolu, wchodzimy do szatni:
Ernest: - aaa, mamo, miałem plastelinę na dziś przynieść
A: - no trudno, za późno już, mów wcześniej, żebym mogła kupić, przyniesiesz jutro
E: - ok

Po południu okazało się, że Dominik ma na środę przynieść jedną cebulkę i kubeczek, co roku w przedszkolu hodują dzieci te cebulki. Pojechałam po południu do sklepu, kupiłam tą plastelinę, kilka cebulek i kubeczki, zostawiłam w samochodzie.

Sroda:
A: - Ernest, trzymaj tą plastelinę. Tą cebulkę czasami też nie masz wziąć (bo akurat mam w samochodzie)?
E: - nie mamo, już to robiliśmy w poprzednich latach
A: - na pewno ? Bo może jak co roku jednak ???
E: - nie, nie trzeba

Czwartek, szatnia w przedszkolu:
E: - aaa, mamo tą cebulkę na dziś miałem przynieść
A (przewraca oczami): - no to dlaczego w domu nie powiedziałeś ??? Już nie mam w samochodzie i co teraz ?
E: - nic, masz jeszcze dużo czasu, bo po śniadaniu sadzimy to zdążysz przywieźć

#neverendingstory :D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego