• Wpisów: 2714
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 09:28
  • Licznik odwiedzin: 483 312 / 3755 dni
 
aquila
 
aquila: Przeżyliśmy te kajaki :D ojprdl ja serio nie wiedziałam na co się piszę :D To nie było 5h, ta trasa (Obrocz - Szczebrzeszyn) to wgl jest podane na stronie 7! godzin :D  To było jakieś ponad 20 km. Zbiórka o 9:30, oczywiście wszyscy się spóźnili. Najpierw busem do Obrocza i tam tłum chętnych, do tego zalewu w Zwierzyńcu płynęliśmy z naprawdę sporą grupą. Długość odcinka 8 km w dwie godziny planowane, szczerze to nie wiem nawet ile nam zeszło, ale było całkiem fajnie. Faktycznie jest ogólnie na całej trasie sporo przeszkód, które trzeba omijać, korzenie, drzewa, stopnie, różna szerokość itd. Wpływa się na zalew Rudka, po uprzednim schowaniu w kajaku, bo przepływa się pod takim metalowym mostkiem na centymetry. Na tym etapie osobiście byłabym już usatysfakcjonowana :D Później kajak trzeba przenieść na dalszy etap i ta część była chyba najbardziej urokliwa, samo serce Zwierzyńca, no i tak 5 km. Znowu bym powiedziała, że mi już starczy :P ale hej, jeszcze tylko kawałek...jasne :P Później powiedziałabym zaczął się bardziej etap pro (oczywiście my bardzo beginner :P ), rzeka miała mnóstwo meandrów, prąd, przewężenia, ogólnie wiosła to głównie służyły do odbijania od przeszkód. Z tego Szczebrzeszyna busem do Zwierzyńca.Także ten, nie mogłam za bardzo wczoraj ściągnąć ubrania z siebie z bólu po powrocie do domu :P  Dzisiaj to łap nie czuje :D Dzieci spoko, Ernest z ojcem zaliczył przewrotkę :P Dominik trochę pospał sobie w kajaku :D ogólnie jestem z nich dumna, że dali radę, chociaż zdecydowanie było za długo. Z dojazdem do domu to byliśmy chyba na 23. Mieliśmy chyba najmniejsze dzieci, a Dominik serio najdzielniejszy <3 Nie marudzi, pewnie przepłynął by jeszcze raz tyle :P Ernest trochę był zawiedziony, że te kajaki bez silnika :D no tym to i ja byłam zawiedziona :D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.