• Wpisów: 2714
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 09:28
  • Licznik odwiedzin: 483 312 / 3755 dni
 
aquila
 
aquila: Zawsze chciałam pojechać do Sanoka, niby 150 km (ok 3h) tylko, a jednak nigdy się nie składało, żeby pojechać, bo niby po co :D Weekend akurat był wolny, to cóż jedziemy. Moje dzieci akurat wszelkie wyprawy lubią,chociaż obawiałam się, że jednak będą się nudzić, bo głównie chciałam zobaczyć wystawę Beksińskiego.
Beks.jpg

Dojechaliśmy koło południa i pierwsze kroki skierowaliśmy na zamek na wystawę (sorry najpierw było "mamooo jeść" :D ). Wystawa dla dzieci poniżej 7 roku życia jest za darmo, ale pan i tak puścił mimo uszu wiek Ernesta :D Eksponatów jest multum, od zbrojowni, poprzez sztukę nowoczesną, można znaleźć różne perełki w postaci szkiców Picassa, Boznańskiej, sztuka sakralna, cerkiewna, bogaty zbiór ikon i oczywiście Beksiński. Można oglądać w VR
youtu.be/alsujHF5vg4 . Zbiór prac jest przebogaty, odwzorowano pracownię mistrza, do tego dochodzą materiały video, które sam namiętnie tworzył. Mnóstwo szkiców, bo jak wiadomo, był bardzo płodnym artystą. Same obrazy robią przeogromne wrażenie "na żywo", kolory, detale, magia.


42058488_2356879430996555_5836045271686971392_o.jpg


41882172_2356879474329884_2255154720014336000_o.jpg


41900368_2356879050996593_4925296060705800192_n.jpg


41991109_2356879227663242_2922211884666978304_o.jpg


41833282_2356878934329938_2644559295705776128_n.jpg


41863476_2356878894329942_955576278570762240_n.jpg


Dzieci jakoś dały radę :D szczególnie pokazy multimedialne przykuwały ich uwagę, więc do przeżycia :P

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    *dodałam w komentarzu, bo spam ping widzi
     
  •  
     
    mogliśmy zostawić samochód na parkingu, bo wystarczyło przejść tylko po baileju (jprdl straszny ten most :P Y w nazwie celowo na I zmienione)

    41880678_2356921854325646_6223715926131343360_n.jpg
     
  •  
     
    Obiad na rynku i mogliśmy zameldować się w hotelu. Dawno nie spotkałam się z tak życzliwą obsługą, bardzo pomocni, uśmiechnięci, mega. Okazało się, że tuż za mostem jest skansen, ale że było już późno tylko poszliśmy zobaczyć co i jak. Przemiła pani, odradziła nam oczywiście ze względu na późną godzinę zwiedzanie w tym dniu i oczywiście skusiła darmowym wejściem w niedzielę :D :D Wtedy stwierdziliśmy, że po prostu zwiedzanie w Sanoku jest bezczelnie tanie :P Po spacerze wracamy i .. to jak państwo nie mają planów, to zapraszam na godzinę do naszego spa (nie mieliśmy pojęcia, że jest :P ). I tym sposobem mieliśmy dla naszej czwórki na własność godzinkę relaksu. Rano śniadanie, które zaproponował hotel bardzo różnorodne i smaczne, jeszcze chodził szef i namawiał do jedzenia :D "bo on świeże racuchy przyniósł" :P a i tak biegli od drzwi i jak sobie jajka życzymy, bo oni już biegną robić :P A to naprawdę nie jakiś ekskluzywny hotel, ale ich zapał godny podziwu :D Spakowani, wymeldowani, mo