• Wpisów: 2714
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: wczoraj, 09:28
  • Licznik odwiedzin: 483 312 / 3755 dni
 
aquila
 
aquila: Ernest chodzi do szkoły już prawie mc, już zaczaił, że w przedszkolu było fajniej, co na każdym kroku podkreśla bratu "ciesz się póki możesz". Zajęcia ma od 7:10, sprawa ze świetlicą po lekcjach rozwiązała się pozytywnie, bo teściowa po śmierci teścia nie wróciła do pracy i go odbiera. Sporadycznie zostaje, np dziś. Póki co się wdrażamy, ja też, bo dzięki apce w telefonie mogę poganiać z zadaniami. Na szczęście do domu przynoszą tylko potrzebne książki i zeszyty, reszta zostaje w szkole. No powiem, że cisną ich z zadaniami, o ile moje dziecko z większością sobie radzi, tak czytanie, które pozostawia wiele do życzenia :D spędza mi sen z powiek :P  Idąc do zerówki już spokojnie czytałam, a teraz mój syn w pierwszej klasie nie może pojąć magii składania literek :P Z tego co widzę, w szkole już wymagają tego skilla, nad którym musimy ostro popracować w domu. A czytanie jest takie fajne <3 W końcu dostałam stały grafik pracy z logopedą, z którą ma fantastyczny kontakt, czekam na zajęcia z integracji sensorycznej, które miał zalecone. O ile będą w sensownych popołudniowych godzinach, to zdecydowanie mu się przydadzą. I szkoda, że doba taka krótka, bo nagle tyle ciekawych zajęć dodatkowych, a na to po prostu czasu brak.

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego