• Wpisów: 2766
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 09:48
  • Licznik odwiedzin: 489 022 / 3883 dni
 
aquila
 
aquila: Dzizas, 9: 00 już mam dość :D 6:30 - budzik, to cyk drzemka na 10 minut. Ale za chwilę dzwoni mi telefon, dzwoni i dzwoni.
R: - Zawieź Ernestowi buty do szkoły, bo zapomniałem.
A: - gdzie są ?
R: - nie wiem, może u mnie w samochodzie (w innym mieście tak btw)
NO JPRDL !!! Ubieram bluzę na piżamę :D jakieś spodnie, buty w rękę (były w domu, .....tam gdzie są buty!) i biegnę do samochodu. Najmniej przekroczona prędkość to tak z 40 :D to jeszcze zdążyłam przed 7: 00. Wracając, myślę sobie, że tak miała dzwonić do rodzinnej, żeby się zapisać. No i ch.. "czekaj na połączenie", zdążyłam się pomalować :P i spoko, zapisałam się....na kurwa piątek!!!! No dobrze, że nie umieram ! Później Mały zaczął z tym przedszkolem świrować, w domu to jeszcze, ale jak dojechaliśmy na miejsce i zaczął murek kopać, to już było wiadomo, że tak łatwo nie pójdzie. Nie pamiętam, żeby kiedykolwiek był tak na nie, ale najwidoczniej akurat dziś musiał być ten pierwszy raz. No i ciekawe co jeszcze przyniesie ten piękny dzień :D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.