• Wpisów: 2766
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 6 dni temu, 09:48
  • Licznik odwiedzin: 489 022 / 3883 dni
 
aquila
 
aquila: Pierworodny po feriach w szkole robi postępy. W końcu coś się odblokował z czytaniem i to równie skokowo jak z nauką jazdy na rowerze. Sama byłam w szoku, bo już myślałam że ten dzień tak szybko nie nastąpi. Może te dwa tygodnie były mu potrzebne, żeby sobie wszystko usystematyzować. Do innych przedmiotów nawet nie mam pytań, bo nawet moje wielkie obawy co do profilu klasy (chóralna) zostały szybko rozwiane. Młodszy w przedszkolu też został wychwalony dziś, więc czekam aż coś jebnie :P Pani przedszkolanka: " no muszę przyznać, że po zabawach różnie dzieci reagują na sprzątanie, Dominik bez problemu i nie spocznie dopóki nie będzie wszystko na miejscu" (ciekawe skąd mu się to bierze ? :D ).
Jutro obiecane kino z Dominikiem <3

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    @aquila: U nas tak samo. Mówię do niej, jak byłyśmy na ogrodzie u rodziców, że ma wsiąść na rower i dzisiaj będzie jeździć. Nie, mamo, nie chce, nie umiem, nie mogę... 15 minut później jeździła sama :p
     
  •  
     
    @Zamota: nie przypominaj mi :P namawianie itd, a w zeszłym roku po prostu wsiadł na rower i pojechał kilka km :D cud
     
  •  
     
    Moja młoda też tak długo się zabierała za jazdę na rowerze. Teraz sobie nie wyobraża życia bez dwóch kółek, ale przeprawa była duża w tym temacie z nią ;) :)