• Wpisów:2628
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:2 dni temu
  • Licznik odwiedzin:471 785 / 3548 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Od września Ernest idzie do szkoły. W związku z tym od wczoraj dostaje zadania domowe z przedszkola. Dzisiaj oczywiście zrobiłam wielkie oczy, bo nie miałam o tym pojęcia. No ok, zrobi dwa na jutro Jutro spotkanie z psychologiem w przedszkolu o 15:15 (pracuje do 16) obowiązkowe - no luks. Ogólnie rekrutacja dopiero w maju. Już złożyłam oświadczenie, że do szkoły w rejonie nie pójdzie nigdy w życiu, to dostaje od nich co chwilę spam, że może jednak, bo są tacy fajni. Nie, dziękuję - chodziliśmy z bratem do tej szkoły, do tej pory mam traumę Ogólnie taki przeskok, omg moje dziecko idzie do szkoły !!! Niedawno się martwiłam, czy do przedszkola go przyjmą No i skończy się okres zabawy i luzu, zacznie nauka i obowiązki...i co zrobić z dzieckiem po lekcjach
  • awatar aquila: @.:Gośka:.: świetlica na pewno :/ no dramat będzie
  • awatar .:Gośka:.: Jak się nie jest mamą domową albo się nie ma jakiejś fajnej babci na emeryturze to pozostaje niania albo świetlica i lato w mieście :/
  • awatar aquila: @ksantypa: o tak, wakacje całe dwa miesiące :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Nie wiem co mi ostatnio nic mi się nie podoba z ubrań, przeglądam strony i wszystko jakieś takie Czy ta moda jakaś dziwna teraz, czy sama nie wiem...Mam wrażenie, że ubrania są już do granic spaskudzone i nawet modelki na zdjęciach wyglądają w nich brzydko.
  • awatar Mamusia34: Witam w klubie -też mi się niewiele rzeczy podoba w sklepach (choć zakupy będę robić za kilka tygodni,jak w miarę ogarnę się po porodzie ;) )
  • awatar aquila: @Mama Sary: niestety ale nie podoba mi się :/
  • awatar aquila: @Tymkowa: ee, w cyckach zawsze spoko :D gorzej jak ledwo za dupę, za stara jestem na to :p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 
W zeszłym tygodniu odbierałam Ernesta z przedszkola, dzwoniła pani, bo się źle czuł i cały fioletowy na twarzy. No spoko, okazało się, że to tylko rumień, posiedział w domu, nawet jakoś tam bez problemu przeszło. Dzisiaj poniedziałek, zawiozłam ich do przedszkola, ledwo na dupie usiadłam w pracy - telefon. Ernest wymiotuje, leży, ledwo dycha.. W tym momencie przychodzi tylko i wyłącznie jedno do głowy: JA PIERDOLE.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Rozmawiamy sobie przy kawie w pracy i temat zszedł na dzieci:
A: - mój syn kategorycznie stwierdził, że żony mieć nie zamierza ..jak to się później wszystko zmienia
Kolega: - nooo, później się chce mieć, a później znowu nie chce ...
A: - jednak pierwsza myśl jest zawsze najlepsza

 

 
Ernest: - mamo jutro są Walentynki w przedszkolu
A: - a co to są Walentynki ?
E: - przecież wiesz, to święto dziewczyn, ubierają sukienki i tańczą, na szczęście mnie nie będzie*


*szczęście to rumień zakaźny
  • awatar hononey: Haha, jeszcze będzie żałował xD
  • awatar Tymkowa: Jak to się zmieniają definicje szczescie z wiekiem :d
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Podwoziłam wczoraj R, bo pojechał już na to szkolenie do piątku.
A - to co, jedziesz i zostawiasz mnie samą w Walentynki ? (w żartach)
R - przecież i tak nic nie zaplanowałaś...
A - ja ??? a to nie rola faceta ?
R - chciałyście równouprawnienia..
A - ale nie ma i nie będzie, zejdź na ziemię
R - przecież i tak nie lubisz..
A - może nie lubię, ale jakieś dary chętnie bym przyjęła w takim razie uznaje twój wyjazd za prezent

Tak więc "tydzień samotnej matki" W sumie jedyny problem, to wygonić spać. Bo jak jednemu chce się spać, to akurat drugiemu w tym samym czasie np. śpiewać, albo śmiać Ernest już wczoraj wieczorem wpadł na "genialny" pomysł, że powinnam mieć jakiś magiczny pył na zasypianie, ewentualnie tabletki Wyjaśniłam, mu jednak, że to nielegalne i matka mogłaby spędzić resztę życia w odosobnieniu

Teściowie, ze względu, na to że pracuje do tej samej godziny co przedszkole, mają odbierać chłopaków. U nas skończyły się już ferie, więc trochę więcej dzieci było niż przez ostatnie w sumie nawet trzy tygodnie, już słyszałam w szatni nowe kaszelki Ernest się cieszył, bo nie będzie już w grupie "chłopca, który chce wszystkich bić" Dominik był zniesmaczony, bo oczywiście dzieci w najmłodszej grupie już wyły. A tymczasem, pracusia, papierki i poniedziałunio
  • awatar Litai: Bo mężczyźni sa leniwi i chętnie wezmą udział w jakimś wydarzeniu, ale już niekoniecznie go zorganizują ;)
  • awatar aquila: @ksantypa: dokładnie, tak jakbym jeszcze faktycznie jakiś feminizm propagowała w domu, taka słaba wymówka jak zwykle. A z ostatnim zdaniem zgadzam się w 100% - taka męska logika
  • awatar ksantypa: Nie wiem skąd pomysł faceta, że kobieta ma wszystko organizować łącznie z walentynkami...? Mój tak samo powiedział. Równouprawnienie wg nich oznacza, że kobieta robi to, co zawsze plus to, co powinien robić facet....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dobra, będzie narzekanie, więc wszyscy szczęśliwi mogą przewinąć.

Mam wkurwa. Ostatnio taka stagnacja, że mam ochotę kurwa spytać to moje życie "serio, to jest właśnie to??? Jakaś pieprzona kpina". Raz, że jebana zima w mieście to kupa syfu, dwa, że każdy pieprzony dzień to jakaś kalka. Po trzecie mam w chuj zniechęcenie na wszystko, bo i tak wszystko co robię, mam wrażenie, że robię źle. Jestem w sumie z tym sama, chociaż jak każdy człowiek rodzi się i zdycha sam i nic w tym dziwnego. Nie zmienia to faktu, że nie jest to łatwe..
  • awatar vill.: Zrób coś dla siebie miłego. Daj sobie czas i z wykorzystaj ten wkurw, jak napęd żeby coś zmienić... Mam podobnie, jak Ty. Od kilku dni. Właśnie wymyśliłam sobie plan zmian...
  • awatar aquila: @kingastu: ja też liczę na to
  • awatar kingastu: Ogólnie u mnie też dupa... Ale wierzę.ze to wiecznie nie potrwa...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Też tak macie, że jak odwiedziny u rodziców to zaczyna się dokarmianie. Właśnie wróciłam, bogatsza o kilka tysięcy kalorii, bo obiadek,za chwilę deserek, przekąska, kawusia itd. Ledwo żyje, normalnie bym nie tknęła 1/3, ale mama wie lepiej. Do tego monologi o wychowywaniu dzieci, żeby przy okazji rozwinęły się wrzody,bo okazuje się, że wszystko robisz źle. Ale bez urazy, bo rodziców trzeba słuchać
  • awatar aquila: @vill.: no weź, ja tam z pokorą kiwam głową :p bez zbędnego wchodzenia w szczegóły, bo nie ma co uruchamiać lawiny. Z tym sluchaniem to był sarkazm :p
  • awatar vill.: @aquila: No bycie dzieckiem dla rodziców nie. Ale słuchać ich nie zawsze trzeba, szczególnie, gdy jesteś dorosła. Przynajmniej z mojego doświadczenia tak jest: kiedy moi rodzice radzą mi coś co z ich punktu widzenia będzie dla mnie dobre, to w 50% przypadków tak naprawdę jest korzystne dla nich/ich wizji tego jak powinno wyglądać moje życie, a nie tego co jest dla mnie wartościowe, ważne, dobre, co przynosi mi profity lub przyjemność. Więc tego. Dobre intencje rodziców przyjmuję z miłością, ale odsiewam je przez bardzo grube sito, żeby przypadkiem sobie nie zrobić kuku. :P Może Twoi rodzice mają inaczej - wtedy sry ;)
  • awatar aquila: @Zamota: oj tak :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Praktycznie minął pierwszy tydzień ferii, dzieci w przedszkolu można policzyć na palcach rąk. Z czterech grup normalnie, są dwie łączone. U Ernesta były tylko 4 dziewczynki (ta mina mojego syna bezcenna), u Dominika już mieszane towarzystwo. W szatni pustki. To co robią rodzice ?? Wszyscy na urlopach, opiekach itd ? Czy po prostu tak mało osób pracuje Czy po prostu mój syn ma rację, mówiąc, że jestem nad-aktywna
  • awatar kingastu: u nas też mało dzieci. Ale moje dzieci chodzą zawsze, chyba, że planujemy wyjazd :) nie wiem po co mieliby siedzieć w domu i się nudzić.. oczywiście, czasami w wakacje zostawiamy ich i siedzimy wszyscy na działce
  • awatar Aurora1122: moje dzieci nigdy nie były nawet 1 dnia w przedszkolu w ferie czy wakacje. W ferie tydzień ja na urlopie tydzień tatuś w wakacje 2 tygodnie ja, 2 tygodnie tatuś a miesiąc moja mama ;)
  • awatar Happy- Go- Lucky: U nas też było o wiele mniej dzieci. Duzo rodziców, którzy często tez mają szkolne dzieci bierze urlopy i wyjeżdza.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Ale kurwa sauna w robocie, jak już siedzę w krótkim rękawie i nadal mi gorąco, to musi być nieźle. W przedszkolu nadal jakieś pojedyncze dzieci w grupach. Obstawiałam, że po weekendzie więcej wróci, ale dosłownie garstka nadal. Dzieci zachwycone "mamo, dlaczego musimy chodzić ?". Bo..opiece społecznej niezbyt by się spodobało jakby dwóch takich lat niecałe 4 i 7 siedziało sobie samych w domu O ile w grupie Dominika, te kobiety jakieś takie zadowolone, uśmiechnięte, wiecznie na dywanie z dzieciakami, tak w grupie Ernesta tzw wielkie panie nauczycielki, za biurkiem i z miną pt "jestem tu za karę". Już nawet się cieszę, że idzie do szkoły od września. Wczoraj widziałam zaproszenie z lokalnej podstawówki, do której absolutnie nie chcę żeby chodził, a należy w ramach rejonizacji. O ile w ramach rejonizacji nie dostał się do przedszkola najbliżej miejsca zamieszkania, a praktycznie na drugim końcu miasta, tak z podstawówką może być problem.
 

 
W pracy:
Kolega: - śniło mi się, że kłóciłem się z tobą całą noc, aż rano obudziłem się wkurwiony niesmak pozostał
A: - spoko, pogadamy jak ci przejdzie
 

 
Już na początku tygodnia wydawało mi się, że jest mało dzieci w przedszkolu. Dzisiaj Dominik był trzeci, a byliśmy po 8: 00, dzieci są przyprowadzane do 8:15 U Ernesta już trochę liczniej, chociaż wczoraj odbierała go popołudniu, bo bolała go głowa. To jest właśnie jeden z wielu powodów dla którego nie cierpię zimy.
  • awatar aquila: @...SheWolf: dziwnie tak, więcej personelu niż dzieci :P
  • awatar ...SheWolf: u mojego bratanka chodzi chyba 5 dzieci, nawet przesunęli dzień babci i dziadka na po feriach
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Od stycznia R zmienił pracę, kolejny mundur w domu. Spoko, chciał to się bawi w wojsko, mega zadowolony, kapral R, niech będzie. Nawet mu trochę zazdroszczę, w lutym jedzie na szkolenie do W-wy, ma sobie wybrać nocleg do 350 zeta za noc, brzmi jak wakacje. Jedzie w niedzielę, wraca w piątek. No głupi ma zawsze szczęście pamiętajcie W sumie też będę mieć wakacje, z dziećmi
 

 
Zaczęło się w piątek popołudniu, pierwszy raz tej zimy lekko mnie rozłożyło, nie wiem ile pudełek chusteczek zużyłam przez weekend - ale zakładam, że sporo A dziś do pracy i magiczne uzdrowienie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dominik: - mamo jesteś Superman <3 ....i Spider-Man też
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pizga nie ? -9 rano, dzieciaki w ocieplanych spodniach, kurtkach, matka nie lepsza, nawet ubrała ocieplane buty na śnieg i mróz. Już przed wejściem spotkałam koleżankę z gołymi kostkami, bez czapki oczywiście no szacun, podziwiam. Ledwo się rozebrałam, przebrałam buty, cieplutka kawusia i telefon. Kolega z pracy. Potrzebuje przysługi - no jasne Zostawił samochód w salonie na serwisie i potrzebuje kluczy do domu, które zostawił w środku. Nie ma go w mieście, wróci późno i nie ma kogo poprosić. No to znowu tel do serwisu, czy mi pozwolą pogrzebać w samochodzie. Znowu buty, kurta, czapa - jadę. Pizga, ale na szczęście niedaleko. Spoko, pan na mnie czeka, tylko nadmienię, że niezły No i auto na zewnątrz, pan w skórzanej kurteczce, rozpiętej. Co jest kurna ze mną nie tak mnie telepie, bo jeszcze zimny wiatr, z oczu mi leci jak z fontanny czuje się jak skończony debil wy ubierana od stóp do głów, a inni hej ubrani jakoś wiosennie i luz nie ogarniam
  • awatar Milky.Bar: Starość ;)
  • awatar Ewel...: Ja dzisiaj weszłam w pracy do mroźni na kilka minut. Jak wyszłam na zewnątrz to z rozpiętym płaszczem jakby lato było:D
  • awatar sza.tynka: Oni będą nas potem zarażać :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Umówiłam się z bratem, że przyjadę dziś z dzieciakami. No i tym sposobem trafiłam na księdza, a jutro będzie u nas. To chyba tak za zeszły rok, bo mnie ominęło
 

 
Wtorek - bal karnawałowy, Ernest będzie piratem. Wszystko przez to, że znalazłam w sh fajną "górę", zażyczył sobie piracką czapkę, no i ok, już w planach jak to zrobić. Wczoraj weszłam do innego sh i taka jedna jedyna na mnie czekała, na dodatek były też spodnie do kompletu. Dominik pewnie zostanie jakimś superbohaterem, bo gadżetów u mnie w domu przebraniowych pod dostatkiem. W środę Jasełka, tym razem dla dziadków ...i znowu przebranie Baltazara , a w piątek dzień dziadków u Dominika. Taki tydzień.
 

 
Rano jak zwykle dramat ze wstawaniem. Ernest jeszcze jakoś się ogarnął, ubrany, a Dominik w piżamie przysypia.

Ernest: - mamooo, Dominik jeszcze śpi, ale z niego leszcz
Dominik: - nie..
Ernest: - tak, leszcz jesteś, leszcz, leszcz
Dominik: - nie, mamo Dominik nie lesc
Ernest: - jesteś śpiącym leszczem
Dominik: - aaa, nie lesc, nie lesc (prawie płacząc)
A: (do Ernesta) - cicho, sam jesteś leszczem
Ernest: - ja?? ja nie jestem leszczem
A: - nic nie słyszę synu, bo jakiś leszcz szeleści
 

 
Zdecydowanie nie jestem człowiekiem zimy, jestem ostatnio jakaś zjebana i bez życia. Dzień widzę tylko przez okno w pracy i ten moment rano jak zaprowadzam dzieci do przedszkola. A tak noc i noc, na dodatek pizga. Śniegu pewnie i tak nie będzie, zresztą po co i tak nie jeżdżę na nartach, a kolano z powodzeniem mogę rozwalić sama o kant łóżka jak ostatnio. Od zimnego wiatru z oczu leje mi się wodospad, też super zdolność. Dzieci ledwo wstają rano, Mały nawet schodząc po schodach do samochodu miał zamknięte oczy starszy brat Go prowadził. O choróbskach nie wspominając. Taaa pierwszy rok w przedszkolu oznacza permanentne smarki. Dodatkowo wielce znudzone demolują dom non stop, przez co moim jedynym zajęciem jest składanie i sprzątanie..super
  • awatar Tymkowa: @JazuMST: @aquila: no wiadomo bądźmy dla siebie ludzkimi,co innego,jak naprawdę coś wypada,ale takie wykorzystywanie i szukanie byle pierdoły,żeby szukać wolnego dnia czy zastępstwa jest slabe
  • awatar aquila: @Tymkowa: zdecydowanie lepiej odczekać niż niepotrzebnie się stresować, będzie cieplej to spokojnie możesz się za czymś rozglądać
  • awatar aquila: @JazuMST: jak jest takie ciche przyzwolenie to wiadomo, że lepsze kombinowanie niż zapierdalanie. Oczywiście, ze mówimy o sytuacjach patologicznych, każdemu się może coś zdarzyć, a takie kombinowanie to zwykłe chamstwo.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Kolega z pracy opowiadał jak wrócił do domu wczoraj:
Żona: - zupa jest pomidorowa
K: - wolałbym na talerzu...
Ż: - ja też bym wolała wysokiego bruneta (tak, kolega przeciwieństwo )